Konsole przenośne – jaka czeka je przyszłość?

450782243939796378.jpg

Pod koniec lat 80. rozpoczęła się wielka moda na konsole przenośne. Wielu graczy mogło spróbować swych sił w ulubionych tytułach także poza domem. Przez blisko 30 lat na rynku pojawiło się wiele modeli od cenionych na rynku twórców. Część z nich okazała się sukcesem, część – komercyjną porażką. Zmieniające się trendy sprawiły, że dziś takie konsole nie mają pewnej przyszłości. Czy jest jeszcze dla nich jakaś szansa?

Dobre początki

W 1989 roku miała miejsce premiera najbardziej kultowej konsoli przenośnej. To wtedy firma Nintendo zaprezentowała wszystkim Game Boya. Proste urządzenie początkowo sprzedawane było z grą Tetris. Z czasem jednak zaczęto wprowadzać coraz to więcej ciekawych pozycji. Dzięki temu wiele osób miało okazję zagrać w kilka odsłon słynnej serii Pokemon, w The Legend of Zelda, Donkey Konga, Super Mario czy F1 Race. Wraz z wprowadzeniem Game Boy Color firma Nintendo sprzedała na całym świecie ponad 118 milionów egzemplarzy tego urządzenia, co jak na lata 90. robiło ogromne wrażenie. Wielu producentów stwierdziło, że należy wykorzystać ten boom i tworzyć coraz to nowsze wersje lub po prostu kopie Nintendo. Zapewne wielu z nas pamięta nawet zwykłe konsole monochromatyczne kupowane na targu, które zawierały około 5, 6 prostych gier.

Początek upadku

Kiedy wydawało się, że nastaje złoty czas takich urządzeń, doszło nagle do sporych zmian rynkowych. Przede wszystkim w latach 90. premierę miała jedna z najlepszych konsol stacjonarnych w historii, czyli PlayStation. Ponadto pojawiły się wtedy jej konkurentki ze strony firm Sega i Nintendo. Oferowały one zupełnie nowy wymiar grafiki i rozrywki, co w połączeniu z coraz lepszymi możliwościami pecetowców wymuszało pewne zmiany. Niestety wielu producentów, z Nintendo na czele, zechciało przenieść świat klasycznych gier na wersje przenośne. Możliwości technologiczne nie pozwalały jednak na to, przez co otrzymywaliśmy słabsze gry i urządzenia lub takie, których cena w dniu premiery była tak wysoka, że tylko nielicznych było na nie stać. Niewypałem okazały się także hybrydy z NGage na czele. Sporym problemem był brak dobrej współpracy między producentami konsol i producentami gier. Studia deweloperskie skupione na dziełach dla Microsoftu i Sony niechętnie tworzyły mobilne wersje swych najlepszych tytułów. Tak też pozostało do dziś, przez co użytkownicy nowych modeli narzekają na ubogą ofertę rynkową.

Do tego dochodzi problem przeniesienia specyfiki konsolowej na urządzenia mobilne. Do dziś praktycznie żadna pozycja przenośna nie jest w stanie konkurować z tytułami na pecety czy klasyczne konsole. Śledząc mniej lub bardziej udane pomysły Sony czy Nintendo, można dojść do wniosku, że lepiej sprzedawały się pomysły oparte na prostej rozgrywce aniżeli mobilne odpowiedniki znanych nam tytułów.

Jak wygląda rynek dziś?

Na przestrzeni ostatnich 10 lat Sony wraz z Nintendo próbowały jeszcze uratować rynek konsol przenośnych. W przypadku tej pierwszej firmy zarówno PSP, jak i PS Vita okazały się umiarkowanym sukcesem, a wiele osób mówiło o niewykorzystanym ich potencjalne. Szczególnie dotkliwa była porażka wersji Vita, która choć miała współpracować z najnowszą odsłoną PlayStation, praktycznie przeszła bez echa wśród graczy.

Lepiej wiedzie się jednak Nintendo. Firma ta mimo kilku wpadek wyraźnie lepiej rozumie rynek mobilny niż jej konkurencja. Japoński producent chyba do granic możliwości wykorzystał Nintendo 3DS. Za sukcesem stoją przede wszystkim takie tytuły jak: Pokemon, Mario, Animal’s Crossing, Zelda – czyli to, co już dobrze znamy. Idąc za ciosem, firma wypuściła na rynek wersję 2DS. Jest to tańszy odpowiednik, który pozbawiony został trójwymiarowego obrazu. Choć cena w tym wypadku jest dwukrotnie niższa, to jednak mniejsza sprzedaż sugeruje, że wersja ta nie okaże się sukcesem. Być może ratunkiem dla gatunku będzie wprowadzona konsola Nintendo Switch, która może być także wykorzystywana jako wersja przenośna z 6,2-calowym ekranem. Po raz pierwszy w historii gracze mają okazję cieszyć się konsolą stacjonarną gdziekolwiek zechcą.

Jaka przyszłość?

Trudno jest dokładnie stwierdzić, jaka przyszłość czeka konsole przenośne. Na chwilę obecną wydaje się, że następuje ich zmierzch. Większość osób korzysta z mobilnej rozgrywki na smartfonach i tabletach, które oferują o wiele więcej gier, a także lepszą grafikę. Często na takich urządzeniach jesteśmy w stanie zagrać w swe ulubione tytuły nawet sprzed 10 czy 20 lat. Konsole przenośne nie dają nam takiej możliwości. Nie możemy jednak przesądzać upadku tych urządzeń, gdyż producenci mogą nas czymś zaskoczyć w przyszłości lub też zapanuje moda na styl retro, co już jest zauważalne w przypadku Game Boya.