Makrofotografia – przydatny sprzęt do lustrzanki

450782243940406952.jpg

Makrofotografia to jeden z najbardziej ekscytujących sposobów fotografowania. Dzięki specjalnym technikom jesteśmy w stanie uwiecznić świat, którego często nie zauważamy na co dzień. Spore powiększenia są okazją na zrobienie zdjęć owadom, roślinom. Artykuł ten dedykujemy osobom zainteresowanym takim trybem robienia zdjęć, a zwłaszcza posiadaczom lustrzanek cyfrowych, gdyż to one dają najwięcej możliwości.

Obiektyw – najprościej i najdrożej

Najprostszym sposobem na tworzenie makrofotografii jest zakup do lustrzanki odpowiedniego obiektywu. Z reguły przy zakupie aparatu otrzymujemy wraz z nim podstawowy obiektyw, zwany powszechnie KIT-em. Oczywiście nie jest to kit w dosłownym znaczeniu. Takie szkło jest jednak dość amatorskim produktem, który nie nadaje się do makro. Istnieją jednak sposoby wykorzystania jego możliwości, o których będzie mowa w dalszej części tekstu. Prawdziwe obiektywy do makrofotografii, które gwarantują bardzo dobre przybliżenie, odwzorowanie kolorów oraz wysokiej jakości ostrzenie, kosztują dobrych kilka tysięcy złotych. W obiektywach makro soczewki są bardziej wysunięte w stronę fotografowanego obiektu, dzięki czemu możliwe jest robienie zdjęć nawet z kilkunastu centymetrów. Takie obiektywy pozwalają na robienie zdjęć w skali 1:1. Jeśli stać nas na wydatek do 3-4 tysięcy złotych, to do polecanych modeli zaliczyć możemy między innymi: Tamrona SP AF 90 mm f/2.8 Di Macro, Sigmę 105 mm f/2.8 EX DG Macro, Canona EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM czy też Nikona Nikkor AF-S Micro 105 mm f/2.8G IF-ED VR.

O wiele bardziej profesjonalne szkła, jak Carl Zeiss Milvus 100 mm f/2 Makro ZE, Sigma 180 mm f/2.8 DG EX APO OS HSM MACRO, Canon 180 mm f/3.5L EF USM Macro czy Nikon Nikkor 200 mm f/4.0D AF MICRO IF-ED, kosztują powyżej 6 tysięcy złotych.

Szkła powiększające

Dla kogoś, kto zaczyna dopiero swoją przygodę z makrofotografią i dysponuje podstawowym obiektywem, rozsądnym wyjściem mogą być szkła powiększające. Za cenę zaledwie kilkudziesięciu złotych zakupimy zazwyczaj zestaw czterech takich dodatków. Są to szkła x1, x2, x4 oraz x10. Przykręca się je z przodu obiektywu, dzięki czemu działają niczym lupa. Nie osiągniemy nimi oczywiście efektów z profesjonalnego obiektywu, ale znacząco zwiększymy możliwości naszego aparatu. Są idealne do zdjęć owadów oraz roślin. Można je ze sobą łączyć, dzięki czemu powiększenie będzie znacznie większe. Wadą jest oczywiście konieczność korzystania z manualnego trybu ustawiania ostrości.

Pierścienie odwrotnego mocowania

Jest to również tanie i ciekawe rozwiązanie. W miejsce obiektywu umieszczamy taki pierścień, dzięki któremu wybrane szkło może zostać zamontowane z odwrotnej strony. Tak podpięty obiektyw będzie dawał zupełnie inne warunki do makro niż w standardowym systemie. Niewątpliwie korzystanie z pierścienia odwrotnego mocowania jest jedną z najtańszych metod makrofotografii. Wiąże się jednak z małą wygodą, albowiem nie pozwala na regulowanie przysłony w obiektywach. W takim wypadku ekspozycja musi zostać dobrana z czasem otwarcia migawki.

Pierścienie pośrednie

Są to specjalne tuleje stosowane nie tylko w makrofotografii. Poprzez ich zamocowanie następuje zwiększenie odległości obiektywu od matrycy, a także zmniejsza się minimalna odległość fotografowania. W taki oto sposób skala odwzorowania wzrasta, co pozwala na lepsze uchwycenie przybliżonych obiektów. Droższe pierścienie pośrednie zawierają elementy, które przekazują mechaniczne i elektryczne połączenia między korpusem aparatu a obiektywem. W taki oto sposób można korzystać z automatyki oraz informacji wyświetlanych na aparacie.

Ze wszystkich tanich opcji jest ona najwygodniejsza, a przy tym skuteczna, ponieważ brak dodatkowych soczewek w układzie optycznym nie powoduje straty jakości. Warto zatem wybrać model posiadający bagnet z przeniesieniem automatyki. Jedynym minusem jest tutaj nieznaczna utrata światła, więc trzeba trochę doświetlić zdjęcie.

Adapter

Ostatnim rozwiązaniem, które można wziąć pod uwagę, jest adapter do lustrzanki. Jest to element, który mocujemy w miejscu obiektywu. W zależności od modelu umożliwia on podłączanie do aparatu obiektywów z innym systemem mocowania. Popularne są przede wszystkim wersje m42, kojarzące się z aparatami Zenit. Dzięki takiemu adapterowi można załączyć do lustrzanki stare obiektywy. Jak doskonale wiadomo, znajdziemy bez trudu wiele starszych szkieł o znakomitej optyce, które mogą być wykorzystane jako obiektywy makro. W taki oto sposób zaoszczędzimy całkiem sporo pieniędzy. Minusem jest jedynie konieczność robienia zdjęć w trybie manualnym.