Najbrzydsze samochody ostatnich lat

450782243938013775.jpg

Projektanci samochodów tworzą zwykle kolejne modele z myślą o ich sporym sukcesie na rynku. Niestety od czasu do czasu zdarza się, że coś nie pójdzie po ich myśli, czego dowodem są auta, które trudno nazwać ładnymi. Oto najbrzydsze samochody w ostatnich kilkunastu latach.

Fiat Multipla

Kiedy myślimy o najbrzydszych samochodach, to od razu nasuwa nam się na myśl Multipla. Jest to już legendarny pojazd pod względem swego wyglądu. Doczekał się on niezliczonych memów czy historii typu “Upośledzony Transformers, oddam z dopłatą”. Fiat wpadł na pomysł niezwykle przestronnego i wygodnego auta, zapominając jednak o tym, że zewnętrzny wygląd auta odrzucać. Zaprezentowana w 1998 roku Multipla wygląda niczym zlepiona z dwóch, trzech innych pojazdów. Mimo wprowadzonego faceliftingu i wielu innych zmian druga generacja była jedynie trochę lepsza od klasycznej wersji i również często znajduje się w rankingach tych najbrzydszych.

Nissan Micra K12

Generacja Micry z 2002 roku w zamyśle projektantów miała być samochodem głównie dla kobiet. Jednak przez swój charakterystyczny wygląd nie podbiła serc damskiej części klienteli. Dolna część nadwozia została stworzona jako znacznie szersza od górnej, co wpłynęło na wygląd całego pojazdu. Takie rozwiązanie sprawiło, że kabina wygląda wręcz niczym osobny element, który został doklejony do całej reszty. Samochód ponadto w porównaniu do konkurencji jest zbyt wysoki, a reflektory przednie wyglądają niczym zapożyczone od owada lub gada. Zdaniem wielu Micra również prezentowała się śmiesznie i jakby w wersji „upośledzonej”.

Smart Fortwo

Smart z założenia miał sprawdzić się jako idealne auto miejskie, które ekonomią czy też osiągami świetnie nadawało się dla dziewczyn, kobiet oraz przedstawicieli handlowych. I z tej roli znakomicie się wywiązał. Problemem jednak jest sam wygląd samochodu, który przypomina zabawkę. Przez pewien czas można było usłyszeć dowcip o tym pojeździe: jak się skręca Smartem? Wystarczy tylko rękę wystawić za szybę! Na całe szczęście wprowadzenie kolejnych generacji sprawiło, że samochód ten trochę spoważniał. Mimo wszystko nadal trzeba traktować go w kategorii czegoś brzydkiego. Warto także dodać, że przyniósł on największe straty finansowe w historii, albowiem jego producenci byli na minusie powyżej 3 miliardów euro!

Tata Nano

Jeśli jesteśmy już przy mikrosamochodach o wątpliwych walorach estetycznych, to nie możemy zapominać o Nano. Ten model indyjskiej firmy reklamowany był swego czasu jako najtańszy samochód na świecie. W przeliczeniu na złotówki w dniu premiery jego najprostsza wersja kosztować miała jedynie 6 tysięcy! Model ten z racji ceny jest jeszcze brzydszy od Smarta pierwszej generacji. Przypomina bardziej Pokemona lub samochód z kreskówek z dorysowanymi oczami.

Nissan Cube

Nissana Cube można bez obaw nazwać bliższym lub dalszym krewnym Multipli. Jest to równie kanciasty i brzydki pojazd, w którym za bardzo nie pomyślano o estetyce. Wygląda on niczym nieudolna próba połączenia vana z dawnymi amerykańskimi krążownikami szos. Japończycy za bardzo z dobrego gustu designerskiego nie słynęli, jednak Cube to mistrzostwo świata. Inżynierowie Fiata starali się chociaż naprawić Multiplę. Tutaj Nissan dalej brnie w ślepy zaułek.

Renault Thalia

Clio okazało się sporym sukcesem na rynku i stanowiło esencję francuskiego stylu. Niestety inżynierowie Renault wpadli na genialny pomysł zrobienia z niego także sedana. Zamiast postawić na ciekawy i zmodyfikowany model, po prostu dokleili hatchbackowi sedanowski tył. W wyniku tego powstał pokraczny samochód, który nie grzeszy ani urodą, ani samą sylwetką. Mimo wprowadzenia ponad 500-litrowego bagażnika, nie okazał się on aż tak komfortowy w praktyce.

Porsche Cayenne

Porsche od dawna było symbolem elegancji i wyjątkowego stylu. Niestety inżynierowie niemieckiej firmy wpadli na genialny pomysł zrobienia z klasycznej 911-tki SUV-a. Choć pojazd charakteryzuje się sporym komfortem w podróży i w prowadzeniu oraz dobrymi osiągami na drodze, to jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że tak bardzo zbezczeszczono model 911. Zabrakło tu ewidentnie zarówno fantazji, jak i dobrego gustu – to auto poniekąd robione na siłę. Może do najbrzydszych nie należy, ale za samą koncepcję musiało znaleźć się w naszym zestawieniu.

SsangYong Rodius

SsangYong to południowokoreańska firma, która jest mało znana w naszym kraju. I być może dobrze, jeśli tak pozostanie. Rodius pierwszej generacji przez wiele osób uważane jest za najbrzydsze auto w historii. Mamy tutaj do czynienia z kompletnie nieprzemyślaną stylistyką auta, gdzie tył wygląda, jakby nagle ktoś chciał z sedana zrobić karawan. W zamierzeniu pojazd ten miał oddawać ducha luksusowych jachtów. W rzeczywistości wygląda tak paskudnie, że nawet nieboszczyk miałby pretensje, że musi być w nim przewożony na cmentarz.

Hyundai Matrix

Hyundai Matrix chciał być chyba niczym słynny firm Wachowskich, jednak coś poszło zupełnie nie tak. Firmie tej udało się bowiem stworzyć kwadratowego minivana z zupełnie niesymetryczną linią boczną i znacząco zaburzonymi proporcjami między dolną a górną częścią nadwozia. Samochód ten wygląda tak, jakby drzwi zostały u niego zapożyczone z całkiem innego modelu. To chyba największa porażka Hyundaia w ostatnich 20 latach. Najgorsze jest w tym wszystkim jednak to, iż za projekt tego auta odpowiedzialna była włoska firma Pininfarina, która na swym koncie ma choćby kilka niezwykle udanych modeli Ferrari.

BMW Serii 6

BMW przez lata znane było z bardzo stylistycznych i miłych dla oka pojazdów z nadwoziem typu coupe. Niestety zaprezentowana seria 6 generacji E63 okazała się poważnym błędem. Stworzono zupełnie niekształtny sedan i to bez dodatkowej pary drzwi. Jak na swoje warunki pojazd ten jest zdecydowanie zbyt długi, a jego przód w ogóle nie przypomina tak dobrze nam znanej klasyki BMW. Koszmarnie w tym wypadku wygląda tył, gdzie klapa bagażnika sprawia wrażenie, jakby została umieszczona tam na siłę.

Renault Vel Satis

Model ten okazał się ogromną klapą wizerunkową oraz finansową dla francuskiej firmy. Szacuje się, że poprzez długie prace konstrukcyjne i wyprodukowanie jedynie 64 tysięcy pojazdów Renault straciło ponad 1,2 miliarda dolarów. Następca modelu Safrane okazał się przy tym po prostu brzydalem. Mamy tutaj do czynienia z autem, które wygląda jakby zostało sklejone z dwóch. Z zamierzenia pojazd ten miał sprawiać wrażenie limuzyny, jednak tył – zupełnie niepasujący, wyglądający jakby został zaszczepiony z hatchbacka – sprawia, że jest to nader komiczne i brzydkie auto.

Audi A2

Niemiecka marka słynąca z bardzo dobrych i stylowych limuzyn nagle zapragnęła posiadać w swej ofercie mały hatchback. Choć wprowadzono w nim wiele ciekawych rozwiązań, to jednak zapomniano o wyglądzie karoserii. A2 wygląda niestety niczym podwyższone, zwężone i skrócone combi wraz z opadającą linią dachu i dziwacznym tyłem. Ostatecznie klienci otrzymali do zakupu pokraczny samochód, który chyba sam nie wiedział, gdzie się znajduje. Brzydki wygląd i wysoka cena sprawiły, że model ten okazał się ogromną klapą finansową, ze stratami dla Audio rzędu 1,3 miliarda dolarów!

Ford Street Ka

Ford Ka już sam w sobie nie należał do zbyt pięknych aut. Niestety firma ta postanowiła pójść o krok dalej w kategorii głupich pomysłów. Street Ka wygląda jak połączenie hełmu Dartha Vadera z sylwetką rozciągającego się psa. Jest to niezwykle szpetna i przekombinowana karoseria. Tylna część tego pojazdu jest o wiele za długa i przy tym niezwykle niezgrabna.

Brzydali jest więcej

Oczywiście to nie wszystkie brzydkie samochody, jakie produkowane były w ostatnich kilkunastu latach. Nie możemy zapominać o takich perełkach, jak SsangYong Actyon, Subaru Tribeca, Nissan Leaf, Toyota Prius, Pontiac Aztek, Suzuki Wagon R+, Toyota Will Vi, Renault Wind czy też Chrysler PT Cruiser.